Category Archives: Fotorelacje

"Mayak" w Starej Drukarni – aktualizacja

Stara Drukarnia serdecznie zaprasza na wystawę fotografii Piotra Skrobacza zatytułowanej “Mayak”. Wernisaż otwierający wystawę odbędzie się 25 X 2012 r. o godz. 20.

Piotr Skrobacz fotografią zajmuje się od 1982 roku. Elementy nowej ery fotografii cyfrowej rozpoczął od 1999 roku. Pasja i zamiłowanie trwa do dzisiejszego dnia. Jest członkiem Foto-Klubu przy Miejskim Domu Kultury w Łańcucie, gdzie stara się aktywnie współpracować z młodym gronem Fotografików.

Aktualizacja – krótka fotorelacja z wernisażu


 
Google has deprecated the Picasa API. Please consider switching over to Google Photos

Galeria Bezdomna w Warszawie – fotorelacja

Zapraszamy do krótkiej fotorelacji z sobotniego pleneru w Warszawie, którego celem była także Galeria Bezdomna w Pałacu Kultury i Nauki. Wysłannicy RSF-u w składzie Agnieszka Krupa, Agnieszka Szafirska, Kasia Warańska, Daniel Betleja, Sławomir Fornal, Grzegorz Kobiernik, Marcin Luraniec, Jerzy Skiba oraz Jan Szczepański z dumą reprezentowali RSF na jubileuszu dziesięciolecia Bezdomnej, której 100 edycję mieliśmy okazję organizować w Rzeszowie w ramach Festiwalu Przestrzeni Miejskiej.


 
Google has deprecated the Picasa API. Please consider switching over to Google Photos

Rowerem przez Holandię, cz. 3

Tytułem wstępu: Rowerem przez Holandię, cz. 1, Rowerem przez Holandię, cz. 2

Być w Holandii i nie odwiedzić Amsterdamu – niemożliwe. My również zatrzymaliśmy się tu na dłużej. 4 dni w Amsterdamie to najdłuższy postój podczas całej wycieczki, ale i tak pozostał pewien niedosyt.
Amsterdam to przedziwne miasto, inne od wszystkich, kocioł kultur i społeczności.


W końcu dotarliśmy do Amsterdamu.


Na pchlim targu przed Domem Wagi.


Co rano na campingu odwiedzały nas kaczki.


Mieszkalna barka – w Amsterdamie takich wiele.


Okiennice to cecha również nowych budynków.


Amsterdam to miasto kanałów.


Jeden z amsterdamskich dziedzińców.


Nieliczne z nich są dostępne dla turystów.


Najsłynniejszy z nich to Beginhof.


Żywa czapla w centrum miasta.


Na placu Dam.


W Holandii rowery występują w dużych ilościach.


Rowerzyści w różny sposób upiększają swoje rowery.


Można i tak.


Żegnamy się ze stolicą.


I jedziemy na wschód.


Wzdłuż wrzosowisk.


Jedziemy właściwie sami.


Tutaj można nie mieć swojej mapy.


Pod koniec wyprawy przyznaliśmy sobie kolejną nagrodę.


Za dzielność zatrzymaliśmy się w Harderwijk.


I odwiedziliśmy delfinarium.


Wyprawa nieubłagalnie zmierza do końca.


Ostatni etap prowadził przez wrzosowiska.


Zwijamy nasz dobytek.


Zakładamy buty.


I znikamy.

Rowerem przez Holandię, cz. 2

Tytułem wstępu: Rowerem przez Holandię, cz. 1
Po pokonaniu 32 kilometrowej tamy Afsluitdijk, otwartej w 1933 roku, dojechaliśmy do zachodniego wybrzeża Holandii. Jednogłośnie ten odcinek naszej wyprawy został uznany za najbardziej malowniczy.
Często drogi rowerowe wiodą wzdłuż wydm, a mewy towarzyszą podróżnikom.

Po kilku godzinach dojechaliśmy do wybrzeża


“S”


“S”


“S”


Hoooop


Mewy


Wzdłuż wydm


Wzdłuż wydm


Wzdłuż wydm


Niczym wielbłąd


Dziwolągi na dwóch kołach


Dziwolągi na dwóch kołach


Dziwolągi na dwóch kołach


Kolejny rowerowy obrazek


Wersja dla dziecka


I jeszcze jeden dziwny rower


Reklama akcji charytatywnej


Kanałowa impresja


Kanałowa impresja


Zaanse Schans – holenderski skansen


Zaanse Schans – holenderski skansen


W Holandii pozostało niewiele działających wiatraków


Przed nami kolejny etap – Amsterdam


Zapraszam do poprzedniej części – Rowerem przez Holandię, cz. 1 oraz do następnej, która niedługo.

Rowerem przez Holandię, cz. 1

Dawno, dawno temu, kiedy z moją obecną żoną nie byliśmy jeszcze małżeństwem, w beztroskich studenckich latach podróżowaliśmy na rowerach po Europie. Po latach zrodził się w naszych głowach pomysł, aby odbyć podróż sentymentalną i wspólnie z dziećmi pedałować po wsiach i miasteczkach. Wybór padł na Holandię, kraj, który już 18 lat temu sprzyjał rowerzystom.
Największym problemem logistycznym okazał się transport z rowerami do Holandii. Po kilku podejściach do pkp, niezrażeni porażką, szukaliśmy dalej. Problemu nie było w kolejach niemieckich i z Warszawy do granicy niemiecko-holenderskiej dojechaliśmy szczęśliwie.
A później tylko rowery, namiot i my.
Zapraszam wytrwałych do obejrzenia fotorelacji z rowerowych wakacji.

Jerzy Skiba

Witamy w krainie rowerów

W ciągu 2 tygodni pedałowania (łącznie w Holandii spędziliśmy 3 tygodnie) przejechaliśmy 781 km

Zanim wsiedliśmy na rowery, skorzystaliśmy z kolei i pojechaliśmy z Warszawy do Rheine, niemieckiego miasteczka przy granicy z Holandią

Nasz domek w czasie wyprawy

Trasy są bardzo malownicze i najczęściej nie mają kontaktu z drogami samochodowymi

Samoobsługowa przydrożna budka, gdzie można kupić drobne produkty rolne

My zdecydowaliśmy się na słoiczek dżemu

W czasie naszej wycieczki dość często korzystaliśmy z promów. Są bardzo tanie, albo darmowe dla rowerzystów

Nagrodą za pedałowanie była wizyta w lunaparku

Nagrodą za pedałowanie była wizyta w lunaparku

Zachód słońca na campingu w Elburgu

Moje modelki

Elektrownie wiatrowe – bardzo powszechny widok

Ścieżka rowerowa nad samym morzem

Pomarańczowy kraj to i pomarańczowe porosty

Holenderki

Zaskoczyła nas ilość hodowanych owiec

Zachód słońca

Godz. 21:24

Kolejny dzień, naszym celem jest zachodnie wybrzeże Holandii

W lipcu nie kwitną już tulipany, ale udało się znaleźć kwitnące pola frezji.

Kolejna część niebawem.

Portret – Rzeszowskie warsztaty fotograficzne – sesja z Millenium Model

Poniżej kolejna relacja z warsztatów “Portret – Rzeszowskie warsztaty fotograficzne”. Tym razem z udziałem modelek z agencji Millenium Model.


 
Google has deprecated the Picasa API. Please consider switching over to Google Photos

Warsztaty zostały dofinansowane z budżetu Gminy Miasto Rzeszów w ramach Otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych w zakresie upowszechniania kultury i sztuki w 2012 roku.